Kreacja Mroku – Exaltedowy setting hack

Kreacja Mroku – Exaltedowy setting hack

Domyślny świat Exalteda jest pełen sprzeczności. Każda grupa Exaltedów ma swoje własne cele, perspektywę i metody. Największa sprzeczność jest jednak widoczna w samym settingu. Z jednej strony przywróceni Solarzy, ich partnerzy-Lunarzy i Złota Kasta pragną odbudować Pierwszą Erę z jej wszystkimi wspaniałościami, z drugiej nowe niebezpieczeństwa, takie jak Rycerze Śmierci i działający w ukryciu Piekielni stanowią zagrożenie nie tylko dla przywrócenia chwały dawnych czasów, ale też dla samego świata.

Vanilla Exalted to świat kontrastów i herosów. A gdyby tak zrobić z niego coś bardziej dramatycznego i mrocznego? Świat, w którym zwycięstwo dobra nie jest takie pewne, a wojna z siłami Ciemności ma charakter obronny, żeby nie powiedzieć – desperacki?

W tym alternatywnym uniwersum – Kreacji Mroku – plan Niezrodzonych odnośnie wykradzenia Solarnych Egzaltacji powiódł się w stu procentach. Behemot wysłany na dno oceanu rozbił Jadeitowe Więzienie i wyssał z niego wszystko. Żadnych uciekających Solarnych Esencji, nic. Wszystko zostało zmienione w Otchłanników.

No, prawie wszystko. Niezrodzeni mieli umowę z Hebanowym Smokiem, zgodnie z którą oddali mu jedną trzecią swych zdobyczy. Tak więc obecnie na świecie jest 200 Rycerzy Śmierci i 100 Exaltedów czerpiących swą moc bezpośrednio od Jozinów.

Gdy Gwiezdni zdali sobie sprawę z tego, co się stało, zwołali Wielką Naradę. Uznali, że najlepsze co mogą zrobić wobec nowego, potężnego zagrożenia, to stworzyć sojusz z Lunarami. Siły kierowanego przez nich Smoczego Gonu zostały przeniesione z granic Kreacji do nowo powstających Krain Cienia po tym, gdy Wybrańcy Gwiazd objawili się Smoczej Krwi i przyznali do swoich manipulacji i kłamstw. Nowy sojusz Gwiezdnych, Lunarów i Wnuków Gai stawił czoła zagrożeniu ze strony Upadłych Solarów.

To wtedy Niezrodzeni postanowili postawić na zdecydowany atak. Ich agenci zaatakowali Ju Szan i dostali się przemocą na arenę Niebiańskich Igrzysk. Najpierw zabili Słońce Niezwyciężone, a potem pochłoniętego grą Lunę. Gdy Panny Losu zdały sobie sprawę z tego, co zaszło, było już za późno. Dwie najpotężniejsze Niebiańskie Inkarny były martwe.

Atak nastąpił o północy w samym środku Kalibracji. Księżyc świecił wtedy jasno na niebie, a Słońce się schowało. Po ataku Luna zaczęła świecić krwistoczerwonym światłem, a Słońce już nie wstało. Cały świat został skąpany w wiecznej, szkarłatnej nocy.

Lunarzy pod wpływem martwego światła swej patronki zaczęli popadać w obłęd. Wkrótce większość z nich zmieniła się w rozszalałe, dzikie bestie, znacznie groźniejsze od Chimer, z którymi kiedyś musiał sobie radzić Srebrny Pakt.

Jedyni Wybrańcy Luny, którzy ocaleli, to Ci, którzy kanibalizowali swych dawnych Słonecznych partnerów w zamian za wzrost Esencji. Teraz ich sytuacja jest trudna, gdyż mają silnych wrogów, a rytuał należy odnawiać co roku. W miarę, jak Esencja wykradziona od Otchłanników lub Piekielnych wygasa, zew czerwonego księżyca wzywa ich coraz mocniej, kusząc wyzwoleniem od trosk i człowieczeństwa.

W tym setting hacku nie działa także Wyższa Astrologia. Choć Panny Losu nie są tego świadome, to obok agentów Niezrodzonych Ju Szan zaatakowali także agenci Jozich, subtelnie niszcząc odpowiednie funkcje Krosna Losu. Najpotężniejsza magia Gwiezdnych nie jest im obecnie dostępna.

Ale tam, gdzie jest kryzys, zawsze jest cień nadziei. Najlepsi mędrcy Wybrańców Panien opracowali artefakt zdolny zmienić skażone Esencje Solarów i przywrócić im oryginalną formę. Jeśli razem z garstką Pomazańców Luny i armiami Smoczej Krwi zabiją Rycerzy Śmierci, a potem umieszczą ich Egzaltacje w swych maszynach, to powoli, krok za krokiem odzyskają Dzieci Słońca. A wtedy z pewnością będą w stanie przywrócić Krosno do pełnej sprawności i odrodzić zabite Inkarny.

Póki to się jednak nie stanie, Kreację czeka rozpaczliwa walka z nowymi monstrami.

Artykuł autorstwa Szymona Kaworu” Bryckiego.